Metamorfozy | Wnętrza

Metamorfoza mojej kuchni

15 kwietnia 2017

Dziś będzie coś innego, będzie pierwszy wpis z serii wpisów o metamorfozach. Metamorfozach mebli i nie tylko. Na pierwszy rzut idzie metamorfoza mojej kuchni. Każda kobieta raz na jakiś czas musi coś pozmieniać w wyglądzie otoczenia w jakim przebywa. U mnie padło na zmianę kuchni. Nie mogłam już patrzeć na moje meble kuchenne w kolorze ,,pomarańczowym”, na odchodzącą od mebli papierową okleinę i na beżowe płytki. Przyznam, że nie chciałam wydawać majątku na wymianę mebli kuchennych. Metamorfoza miała być przeprowadzona niskim kosztem. Poszperałam trochę w internecie, obejrzałam kilka metamorfoz, dowiedziałam się jakiej farby można użyć i przystąpiłam do działania. Cała metamorfoza trwała chyba około tygodnia, dokładnie nie pamiętam bo było to już jakieś 5 miesięcy temu.

Metamorfoza mojej kuchni

Pierwszym krokiem jaki musimy wykonać jest wybór farby, ja wybrałam farbę V33 kuchnia i meble kuchenne. W internecie ma dobre opinie i jest łatwo dostępna w marketach budowlanych. Wybrałam dwa kolory biały i cynamon. Ponieważ jestem osobą niecierpliwą to co przemówiło za wyborem tej właśnie farby to to, że można ją aplikować bezpośrednio na powierzchnię, nie trzeba dodatkowo kłaść żadnych farb podkładowych i nie trzeba farby zabezpieczać lakierami.

Krok drugi to oczywiście odkręcenie frontów szafek aby było nam łatwiej malować. Ale ale przed malowaniem musimy zdjąć okleinę, to znaczy ja musiałam wykonać ten krok. Okleina na moich szafkach niestety była papierowa i paskudnie się już odklejała.

kuchniadrzwiczki-metamorfoza mojej kuchni

kuchniadrzwi-metamorfoza mojej kuchni

W celu odklejenia okleiny polecam ją podgrzać opalarką. Ja zawsze podchodziłam ostrożnie do tego urządzenia, nie wiem czemu ale się jej bałam a teraz…teraz się już nie boje, jestem  z nią oswojona 😀

opalarka-metamorfoza mojej kuchni

 

Ponieważ jedna z moich szafek kuchennych, dokładnie szafka wisząca nad okapem nie miała uchwytu pośrodku, tylko z prawej strony, postanowiłam ten uchwyt przesunąć. W tym celu zostały nawiercone dziurki po środku na uchwyt a stare dziurki zostały zaszpachlowane masą szpachlową do drewna. Tej samej masy użyłam też do zaszpachlowania ran tej szafki( kiedyś została potraktowana wyrzynarką).

 

 

Jak już mamy zdjętą okleinę to nie zostało nam nic innego jak wziąć się za pędzel i wałek i przystąpić do dzieła! Najpierw jedna warstwa farby, jak pierwsza wyschnie to kładziemy warstwę drugą… czasem może się okazać, że trzeba będzie nałożyć trzecią warstwę.

 

malowanie-metamorfoza mojej kuchni

malowanie-metamorfoza mojej kuchni

malowanie-metamorfoza mojej kuchni

Fronty sobie schną a my możemy przystąpić do ,,wymiany” płytek. Oczywiście nic nie skuwamy i nie kładziemy nowych tylko odświeżamy stare:D W tym celu musimy bardzo dokładnie płytki umyć i odtłuścić. Jak już są odtłuszczone to możemy malować. Zalecają aby malować najpierw fugi i później płytka po płytce… Na płytki nakładałam trzy warstwy farby. Oczywiście w odpowiednich odstępach czasowych.

płytki-metamorfoza mojej kuchni

Jak już fronty wyschły to możemy je z powrotem zamontować i ,,nowa” kuchnia gotowa.

Kuchnia przed :

Kuchnia po:

Do wymiany pozostał jeszcze blat, ale to w swoim czasie nastąpi.

Pozdrawiam Nika