Lifestyle

Dlaczego mnie nie było? co dalej z blogiem? pojawią się nowe kategorie?

1 lutego 2018

Witam się z Wami po miesiącu przerwy. Mam nadzieję, że jeszcze tu zaglądacie. Przez ten miesiąc najbardziej aktywna byłam na moim instagramie na który zapraszam Nikabloguje.

Dlaczego mnie nie było? Styczeń nie zaczął się dla mnie za wesoło, nie miałam głowy do tego aby coś tu napisać, stworzyć nowy tutorial jak coś zrobić. Pomysłów miałam wiele ale nie chciałam się zmuszać, robić czegoś tylko dla tego bo na blogu musi się coś pojawić. Dużo też rozmyślałam nad tym co dalej będzie z blogiem? I postanowiłam. Blog zostanie ale pojawią się pewne zmiany.

Co dalej z blogiem? Nowe kategorie?

Postanowiłam, że na blogu pojawią się nowe kategorie. Oprócz kategorii DIY, która była jedną z głównych kategorii bloga rozwinę bardziej kategorię metamorfozy, pojawi się kilka wpisów z metamorfozą mebli. Lubię dawać drugie życie starym meblom, chodź czasami taka metamorfoza trwa kilka miesięcy to jednak jest to coś co sprawia mi przyjemność a i Wy będziecie mogli na tym skorzystać.

Kolejną kategorią będzie scrapbooking. Scrapbooking to jedna z moich pasji, na początku nie chciałam za bardzo tu publikować wpisów na ten temat, ale skoro jest to część mojego życia to jednak się tu pojawi. Będę Wam pokazywać moje prace, a raz na jakiś czas może pojawi się wpis jak powstają. Tutaj też zapraszam na mojego scrapowego facebooka.

Myślę, że powoli będą się też pojawiać wpisy graficzne. Bardzo chce zacząć publikować kalendarze do druku na poszczególne miesiące. Muszę się w tym roku bardziej zorganizować i myślę, że taki kalendarz bardzo by mi pomógł:)

Pojawią się też wpisy od serca. Możliwe, że pisane pod wpływem emocji. Od początku powstania bloga chciałam napisać o przebaczaniu, ale ten wpis cały czas we mnie dojrzewa. Jak już dojrzeje to na pewno się tu pojawi.

Prawdopodobnie ostatnią kategorią która pojawi się na blogu będzie fotografia. Podstawy fotografii dla początkujących. Dla osób całkowicie zielonych. Powiem Wam w sekrecie, że gdy dostałam swoją pierwszą lustrzankę to zdjęcia robiłam przez rok tylko na trybie auto.  Możecie się śmiać, ale ja się po prostu bałam, że coś zepsuję, a wymiana obiektywu była dla mnie strasznym stresem 😀 teraz jak o tym pomyślę, to też się śmieję. Tak się bałam, że któregoś dnia robiąc zdjęcia aparat odmówił posłuszeństwa, po prostu się zepsuł, nie wiem jak i nawet w serwisie za bardzo nie wiedzieli jak to mogło się stać 😀 Także nie bójcie się, że przestawiając ustawienia możecie coś zepsuć.

Pierwszy wpis w nowym roku za mną. Trzymam za siebie kciuki aby w tym roku blog się rozwinął, Wy też trzymajcie kciuki, bardzo chcę tu być i tworzyć dla Was.

Pozdrawiam i do kolejnego przeczytania:*